Zdążyć przed wypaleniem: jak?

Jak oswoić to podstępne zwierzę? Może w tym pomóc coach bądź psychoterapeuta. Można też spróbować samemu.

Wypalenie to zwierzę, które skrada się powoli, ma cztery silne macki, którymi nas oplata. Zaczyna od wyidealizowanego obrazu i wygórowanych oczekiwań, potem dokłada chęć udowodnienia za wszelką cenę, że stać nas w pracy na wiele, kosztem innych naszych potrzeb. Długo nas przytrzymuje, aż wreszcie dokłada mackę rozczarowania a dobija utratą pewności siebie. W jego objęciach obiekt traci energię, a nawet świadomość tego, co się z nim dzieje. Okazuje się jednak, że to zwierzę można oswoić i wytresować. Wtedy jego macki przypominają o potrzebach naszego ciała, o konieczności regeneracji, o empatii do siebie i innych ludzi, o zrewidowanych celach, priorytetach i wartościach. Można przy nim nauczyć się unikania w przyszłości pułapki, którą ktoś wyraził w słowach: „za długo robiłem zbyt wiele dla zbyt wielu, mając zbyt mało szacunku dla samego siebie”.
Jak oswoić to podstępne zwierzę? Może w tym pomóc coach bądź psychoterapeuta. Można też spróbować samemu.

Christina Maslach i Michael Leiter w książce Pokonać wypalenie zawodowe (Oficyna, Warszawa 2010) wskazują sześć obszarów relacji z pracą, które mogą być źródłem niedopasowania.
1. Obciążenie pracą: tu problemem może być zbyt duże obciążenie prowadzące do wyczerpania, nadmierna dyspozycyjność, presja czasu, zbyt wielkie nakłady pracy.
2. Kontrola: brak swobody w sposobie realizacji zadań, niska decyzyjność.
3. Gratyfikacja doświadczana poprzez wynagrodzenie, uznanie ze strony innych bądź satysfakcję z tego, co robimy.
4. Społeczność: relacje z innymi mogą być nadszarpnięte poprzez ciągłe konflikty, niewłaściwą komunikację lub brak relacji.
5. Sprawiedliwość, czyli problem z równym traktowaniem w pracy.
6. Rozbieżność wartości firmowych z osobistymi.

Swoje problemy z pracą można zdiagnozować posługując się testem „Moje relacje z pracą” (dostępny we wspomnianej książce). Po określeniu, które obszary i podobszary stanowią największy problem i w których z nich widzimy realne szanse na zmiany, sugerowane są konkretne strategie działania.
Przykładowo, jeśli dominującym problemem jest brak uznania ze strony innych, to celem byłoby uzyskanie uznania. Możliwe strategie to: ucz swojego przełożonego, proś o informacje zwrotne, nagradzaj się sam, dziel się z innymi swoimi sukcesami (nie tylko zawodowymi), okazuj uznanie innym.
Jeśli z kolei głównie zmagamy się z wyczerpaniem, to celem pracy jest wzrost witalności. Konkretnymi możliwymi działaniami będzie wypracowanie rytuału ćwiczeń fizycznych, nauczenia się szybkich technik relaksacyjnych, robienia przerw w pracy, zadbanie o regularność i jakość posiłków. Można również zastanowić się nad tym, co nas najbardziej pozbawia energii i co nam jej dodaje. Zmodyfikować „pozbawiacze” i więcej wykonywać rzeczy, które dodają nam energii.

Zazwyczaj z takiej wstępnej diagnozy pojawia się kilka obszarów do zmiany, stąd ważne jest, aby nie pracować nad zbyt wieloma zmianami w jednym czasie. Bardzo często zmiana w jednym obszarze ma pozytywny wpływ na pozostałe.
Po kilku miesiącach warto zrobić test ponownie, aby uświadomić sobie ile już osiągnęliśmy (i to uczcić!) i co teraz jawi się jako następny temat do pracy. I tak krok po kroczku…

A co mogą robić organizacje, aby nie ponosić wysokich kosztów wypalenia swoich pracowników? O tym już za tydzień.


Następny wpis:

wypalenie_2


© 2014 Ewa Schabek supported by all visual